Czy kot stanowi zagrożenie dla noworodka i czy trudno uniknąć toksoplazmozy? Jak przygotować psa na pojawienie się nowego członka rodziny? Czy weterynarz pracująca w ciąży to ktoś niespełna rozumu?
 
Choroby odzwierzęce zdarzają się rzadko i łatwo zapobiec zarażeniu się nimi – zapewnia weterynarz Anna Rajska. – Wystarczy regularnie, co trzy miesiące, odrobaczać zwierzę, a co dwa miesiące stosować preparaty przeciw pchłom. Ważne jest porządne odkurzanie mieszkania i unikanie kontaktu z nieznajomym zwierzętami – przypomina pani Ania, mama niespełna rocznego dziecka.
Weterynarz Monika Rajca, która była aktywna zawodowo prawie do końca ciąży* zaznacza, że większym zagrożeniem dla ciężarnych są wirusy ludzkie. Wspomina zakatarzoną klientkę, która przyszła na wizytę ze swoim pupilem i widząc, że pani weterynarz jest w ciąży, założyła maseczkę, żeby nie zarażać.
 
Toksoplazmoza


– Aby zapobiec toksoplazmozie należy często i dokładnie myć ręce, nie jeść surowego mięsa ani wędzonych na surowo wędlin, a mięso przyrządzać w rękawiczkach. Warzywa i owoce trzeba zawsze umyć przed spożyciem. – radzi lek. Joanna Martynuska-Dobrucka. –  Prace w ziemi należy wykonywać wyłącznie w rękawiczkach. Najlepiej unikać kontaktu z kocią kuwetą, ale jeśli nikt nie może nas w tym zastąpić, należy czyścić ją wyłącznie w rękawiczkach (odchody powinny być wybierane przynajmniej raz dziennie) – dodaje pani doktor.
Przed planowaną ciążą warto wykonać badanie serologiczne krwi, by zbadać ewentualną obecność przeciwciał, świadczących o przebytym zakażeniu toksoplazmozą. Obecność przeciwciał oznacza, że kobieta jest odporna na tę chorobę i ciąża nie jest zagrożona. W przypadku braku przeciwciał badanie należy powtarzać kilka razy w czasie ciąży. Możliwe jest również przebadanie zwierzęcia na tą okoliczność.
 
Alergia

Badania wykazały, że przebywanie dziecka do 1. roku życia z „futrzakami” zmniejsza ryzyko wystąpienia uczulenia na sierść w późniejszych latach.
Warto jednak pilnować, aby maluszek nie był lizany przez zwierzęta. Układ odpornościowy niemowlaka nie jest w pełni wykształcony. Nos i język psa mogą przenosić mnóstwo bakterii. Organizm raczkującego malucha uodparnia się na bakterie, z którymi ma kontakt (z dywanu czy piaskownicy). To dobry czas na zapoznawanie się z sierścią kota czy królika, ale należy pamiętać o myciu rączek dziecka.
 
Odwiedziny u posiadacza psa i lub kota wymagają zachowania kilku zasad. Należy spytać właściciela, czy zwierzak miał kontakt z dzieckiem. Nie wolno zostawiać dziecka samego ze zwierzęciem, nawet bardzo łagodnym bo nie przewidzimy reakcji zwierzęcia na kontakt z dzieckiem. Ta zasada obowiązuje zarówno podczas wizyty jak i we własnym domu. Idąc w odwiedziny z noworodkiem, warto zaopatrzyć się w jednorazowy przewijak, który położony na łóżku ochroni dziecko przed bakteriami.
 
Zwierzę przeżywa pojawienie się dziecka
Przyjście na świat dziecka to wyzwanie dla całej rodziny.
– Dla zwierzęcia to wielki przewrót – zwraca uwagę Agnieszka Faber z Fundacji Pies dla Stasia. –  Niepokoją go zmiany w otoczeniu (np. nowe sprzęty), odmienny tryb życia, wygląd, zapach, sposób poruszania się i zachowania przyszłej mamy. Pani Agnieszka zachęca do przygotowania zwierzęcia na pojawienie się nowego członka rodziny m.in. przez: wydzielenie miejsc niedostępnych dla pupila, przyzwyczajanie do spokojnego chodzenia na smyczy i naukę szybkiego reagowania na polecenia. Te wszystkie rzeczy można wdrażać parę miesięcy przed narodzinami dziecka. W niektórych przypadkach warto zwrócić się d
o tresera czy behawiorysty (psychologa zwierzęcego).
 
Weterynarz Urszula Kępka proponuje, aby w momencie kiedy mama z dzieckiem powraca ze szpitala, psa nie było w domu, tak aby wrócił do mieszkania na „teren zajęty” przez nową osobę. Pies zastanie maluszka już jako „domownika”, a nie obcego. Weterynarz Anna Rajska zwraca uwagę, aby nie zapominać o dotychczasowych ulubieńcach i poświęcać im choć troszkę czasu. W przypadku, gdy zwierzę jest wyjątkowo wrażliwe, można zastosować środki antydepresyjne, czy u
spokajające. Wcale nie będzie to oznaczało fanaberii, a empatię i zrozumienie.
Jeśli  nie będzie możliwe pogodzenie posiadania pupila i przyjścia na świat dziecka,  Agnieszka Faber apeluje o humanitarne postępowanie, szukanie nowego domu dla zwierzaka na własną rękę, bądź przez zajmujące się tym organizacje. Prosi o wstrzymanie się przed decyzją o oddaniu zwierzęcia do schroniska, bądź, w skrajnych przypadkach, porzuceniu!
 
Dziecko i zwier

Psycholog Małgorzata Jankowska, odradza kupowanie zwierzęcia przed ukończeniem p
rzez dziecko 3. roku życia. Uważa, że najlepiej poczekać na możliwość podjęcia części odpowiedzialności przez małego człowieka, czyli do 6. roku życia. Posiadanie zwierzęcia ma wiele zalet: nauka wrażliwości, empatii, troski, odpowiedzialności, posiadanie przyjaciela, rozwijanie ciekawości. Jednak malutkie dzieci mogą mieć zbyt mało wyczucia i mogą zwierzę traktować jak zabawkę, co nie jest dla nikogo dobre.
Nie zmuszajmy zwierzęcia do kontaktu z dzieckiem. Nie przytrzymujmy na siłę np. kota, ab
y dziecko go pogłaskało. Dla malca sama obserwacja jest cennym doświadczeniem, a uwaga, że piesek śpi, a kot je i nie należy mu przeszkadzać, dodatkową nauką.
 
Z uwagą potraktujmy zwierzaki, gdy w naszym domu pojawiają się niemowlaki. Jeśli mamy ulubieńca pamiętajmy, że to żywa, czująca i wrażliwa istota. Jesteśmy odpowiedzialni za to, aby kontakt dziecka ze zwierzęciem był bezpieczny i zdrowy.

* wszystkie Panie weterynarz, pojawiające się w artykule, były aktywne zawodowo podczas ciąży
 

Dorota SzymkiewiczDorota Szymkiewicz
Z wykształcenia logopeda i pedagog terapeuta,
mama dwóch córeczek,
zwolenniczka twierdzenia
„dostęp do informacji, daje szansę wyboru,
tego co najlepsze dla siebie i rodziny”,
pasjonatka imprez plenerowych,
aktywności w szerokim tego słowa znaczeniu,
pogaduszek przy kawie.

Więcej artykułów Doroty…